Focke Wulf Fw 190A-4 Matchbox skala 1/72
Autor modelu Maciek Poniatowski


      Pewnego dnia, kilka lat temu, poszedłem z synem do znanego sklepu modelarskiego na Górnym Mokotowie z zamiarem zakupu jakiegoś w miarę prostego modelu dla mojej latorośli.
Choć usilnie go namawiałem na zainteresowanie się jakimś Spitfire czy innym Mustangiem mój potomek wskazał na pudełko z rysunkiem startującego myśliwca oznakowanego czarnymi krzyżami.
Coś widać musi być w tych tełtońskich znakach.
Rad nie rad zakupiłem model Fw 190 z zacnej firmy Matchbox.
Syn mój jednak przez spory czas odkładał budowę tego modelu, a pudełku pokrywało się kurzem.
Cóż było robić, żal mi się zrobiło małej foki i pomyślałem sobie, że może go relaksacyjnie zbuduje. Ale odstraszały mnie faszystowskie znaki.
Przeszukując bezmiar Internetu natrafiłem na zabawne nieco malowanie foki, zdobytej przez podwładnych Lieutenant'a Colonel'a Chet Sluder'a .
Z racji na awarię podwozia maszyna ta nie nadawała się do latania, ale doskonale spełniała rolę, jak sądzę, maskotki jednostki i tła dla niezliczonych fotek żołnierzy.
Jako, że model Matchboxa posiadał wypukłe linie podziału blach, a jak nieco wcześniej zakupiłem nóż do wyżynania linii podziałowych posłużył, za poligon doświadczalny.
Nie wyszło to chyba najlepiej, ale nauczyłem się nieco jak posługiwać się tym delikatnym narzędziem.
Nieco problemów miałem też z zamocowaniem pancernej płyty zagłówka, po przyklejeniu zmatowiła nieco przezroczystą osłonę kabiny szpecąc model. Ale jest to wszak poligon doświadczalny, więc tego typu błędy można wybaczyć.
Model został pomalowany emaliami olejnymi a kalki pochodzą z podręcznego magazynku.
Po postawieniu na półeczkę wyróżnia się pośród „umundurowanych” towarzyszy swoim nieco frywolnym kamuflażem.

Czerwiec 2009 r.

Powrót do strony głównej