Heinkel Ne 111B Roden skala 1: 72

Autor modelu Maciek Poniatowski

     W Jeśli ktoś ma skłonności masochistyczne.
Jeśli lubi jak kolejne kłody lecą mu pod nogi.
Jeśli lubisz ciąć się wypraskami.
TO TEN ZESTAW JEST DLA CIEBIE.

Jeśli natomiast jesteś normalny ale masz ten model.
TO SCHOWAJ GO NAJGŁĘBIEJ W SZAFIE.
WMÓW SOBIE ŻE JEST TO IDEALNY ZESTAW MUZEALNO VINTAGE

Ale NIGDY, NIGDY i jeszcze raz NIGDY nie rozpoczynaj jego budowy.

W tym modelu nie ma dwóch części które do siebie pasują.
Tubka szpachli to za mało aby go zbudować.
Niektóre części trzeba przyginać w imadle, w szczególności połówki płatów.
Niektóre elementy wydają się być finezyjnymi.
To tylko podpucha producenta. Nie daj się złapać w pułapkę.
I tak będziesz musiał je ciąć, szlifować i szpachlować aby pasowały do miejsca w którym masz je przykleić.
Aby połówki kadłuba do siebie spasowany potrzebne były kliny jak w drakkarze Ragnara Lothbroka.
Generalnie modelarzu odpuść sobie nawet myśli o tym by go budować.
Ja niestety to zrobiłem, posiwiałem, łykam prochy i wydałem majątek na sesje u psychiatry.

Załączane do zestawu kalki rozpadły się i pozwijały.
Tak więc malowanie jest nieco fikcyjne.
Antenka się urwała bo trzeba było ją kleić na styk.

Luty 2018 r.