Hawker Hurricane Mk.IIc Heller 1: 72
Autor modelu Maciek Poniatowski

      Model pamiętający rozkwit modelarstwa lat 80-tych 20 wieku. Z jednej strony wypukłe linie podziału, a z drugiej dość bogate wyposażenie kabiny, dzielona osłona tejże i całkiem sporo detali.
Zestaw otrzymałem nieco zubożały, jako darmowy bonus do zakupów internetowych. Brakowało instrukcji, więc musiałem nieco interpretować.
Tablica przyrządów nie wyszła producentowi, zegary były odlane tak delikatnie że praktycznie zanikły. Musiałem nieco przeszukać swój zbiór kalek i odnalazłem naklejaną tablicę pasującą do tej maszyny. Zresztą po złożeniu kadłuba i tak nic praktycznie nie było widać.
Całkiem ładnie wykonany wolant odleciał w nicość podczas odcinania go od wypraski. Musiałem coś dorobić w jego miejsce. Na tym mniej więcej zakończyły się moje problemy ze składaniem małego huraganka. Przyszła pora na malowanko.
Z racji na brak kalkomanii do Hurricane pofolgowałem sobie nieco z kamuflażem. Zapragnął mi się kolejny Brytol w bolszewickim mundurku.
Wpierw dół kadłuba pomalowałem na błękitno a górę na liściastą zieleń. Później pisakiem do opisywania płyt CD nasmarowałem linie podziałowe. Następnie kolejne psikanie kolorami podstawowymi. Kiedy już wszystko ładnie podeschło położyłem kalki z mojego przepastnego pudełeczka z naklejkami. I w tym momencie popełniłem błąd. Zamiast położyć Sidolux w celu zabezpieczenia kalkomanii, w pośpiechu zamaskowałem je Patafixem. Całość psiknąłem mocno rozrzedzoną farbą białą z lekko szarym odcieniem. Uzyskałem, moim zdanie dość ciekawy efekt przebijania podstawowych kolorów przez jasne krycie wierzchnie. Na całość poszło sido. Ku mojemu zdziwieniu ciemne kreski po flamastrze przybrały kolor rdzawy. Po zdjęciu Patafixu okazało się że kalkomanie odeszły w kilku miejscach. Jako, że model to nieco poligon doświadczalny machnąłem na to ręką. Zabrudzenia zasymulowałem przy pomocy suchych pasteli w kolorach czarnym i rdzawym. Na sam wierzch popsikałem lakier matowy Pactry wymieszany z Sidoluxem. Osłonę kabiny pomalowałem osobno szarą farbą ale nie udało mi się upodobnić jej do podstawowej barwy kadłuba.
Widać kombinacja kolorów była za duża.

Czerwiec 2005 r.