North American P-51A Mustang Italerii 1 : 72

Autor modelu Maciek Poniatowski

Miłośnicy Mustangów w "królewskiej" skali od dawna oczekiwali na miniaturę wersji P-51A. Model Frog/Novo który gdzie niegdzie dało się jeszcze kupić nie zaspakajał już oczekiwań modelarskiej braci. W pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych w sklepach pojawił się Polski model wykonany techniką Short-run, mała jednak liczba wyprodukowanych modeli nie mogła zaspokoić popytu. I dopiero ostatnimi czasy nastąpił prawdziwy wysyp. Wpierw Czeska firma Condor wprowadziła na rynek doskonałe modele P-51A i A-36, a następnie Włoska Italerii uraczyła nas poniżej omawianym modelem. Około 50 doskonale odlanych części składa się na ten model. Ładnie odwzorowane elementy kabiny pilota, szkoda tylko, że producent zapomniał o odwzorowaniu tablic i przełączników na burtach kadłuba. Komory podwozia są nieco za płytkie, ale mają nieźle odwzorowaną wewnętrzną rzeźbę. Po sklejeniu model się prezentuje całkiem ładnie. Makieta posiada jednak jeden bardzo poważny błąd. Jest nim osłona kabiny pilota. Choć krystalicznie przezroczysta i bardzo cienka to jednak nie posiada odwzorowanego obramowania środkowej części. Element ten jest bardzo ciężki do wykonania samodzielnego. W swoim modelu rozciąłem osłonę i w środkową część wstawiłem element z vakufomowanej osłony do A-36 firmy Pavla. Pozwoliła mi ona na otwarcie kabiny. Producent proponuje wykonanie dwóch wersji samolotu powiązanych z kamuflażem. Pierwszy to Mustang Mk.I w wersji uzbrojonej w 6 km 12,7 mm. Proponowany kamuflaż przedstawia maszynę z 6 dyw. Army Co-Operation Command stacjonującego w Gatwick w roku 1942. Maszyny z tej jednostki były głównie wykorzystywane głównie do zadań rozpoznawczych, np. w czasie operacji „Jubilee" pod Dieppe. Dlatego też jak sądzę model powinien posiadać kamerę K24 za fotelem pilota. Po wykonaniu imitacji tej kamery i dobraniu kalkomanii model doskonale nadaje się do odwzorowania maszyny z Polskiego 309 Dyw. wchodzącego także w skład ACOC. Druga wersja to P-51 uzbrojona w 4 działka 20 mm. Producent proponuje w tym wypadku malowanie, wybrane przeze mnie, z 154 Observation Squadron 68 Observation Group USAAF z czasu jej debiutu bojowego w Tunezji w kwietniu 1943r. Tu także miałem pewne obiekcje co do braku w modelu kamery za kabina pilota. Jednostka ta z nazwy była rozpoznawcza i spotkałem się wręcz ze stwierdzeniem, że na stanie posiadała maszyny F-6A a więc rozpoznawcze warianty Mustanga. Przewertowałem kilka książek o P-51 i znalazłem schematy malowania maszyn z tego dywizjonu różnych autorów. Każdy z nich przedstawiał maszyny bez kamery w bocznym okienku. Model ten w 1 : 48 wyprodukowała firma Accurate Minuatures, ona także nie dodała kamery. Wygląda zatem że wszystko jest w porządku. Model po pomalowaniu lekko potraktowałem suchymi pastelami wychodząc z założenia, że maszyny te dopiero pojawiły się na froncie i użytkownicy ich nie zdążyli ich jeszcze porządnie upaprać. Kalkomanie dołączone do zestawu są bardzo delikatne i jak widać na zdjęciach mają czytelne napisy. Podsumowując model polecam wszystkich gdyż za nieduże pieniądze otrzymujemy porządny produkt pozwalający na niezłą zabawę przez kilka wieczorów. W ramach ujednolicania wyprasek do kolejnego modelu Mustanga w wersji D Italeri uraczyła mnie w tym zestawie wieloma dodatkowymi częściami. W pudełku znalazłem fotel, tablicę przyrządów cały tylny panel za fotelem, dodatkowe zbiorniki paliwa i bomby.

Powrót do galerii modeli