North American P-82 F Twin Mustang Novo 1 : 72

Autor modelu Maciek Poniatowski

Jeden z najbardziej ciekawych i nietypowych maszyn. Powstał jako odpowiedz na zapotrzebowanie lotnictwa na myśliwiec eskortowy do osłony bombowców nad bezkresnym Pacyfikiem.

Samolot nie był połączeniem kadłubów P-51, lecz nową konstrukcją. Kadłuby oparto na projekcie NA-105 a wiec XP-51F. Zewnętrzne części skrzydeł z P-51H. Gondola silnika z XP-51F i XP-51G. Osłony kabin załogi pochodziły z P-51H.

Początki konstrukcji obfitowały w wiele niespodzianek. Między innymi pierwszy prototyp nie chciał w ogóle wystartować. Okazało się, że pomogło zamienienie miejscami silników. W początkowym okresie użytkowania P-82 wykazał swoje właściwości daleko dystansowym przelotem. 28 lutego 1947 roki R.E.Thacker i J. Ard przelecieli w czasie 14 i pół godziny, na P-82B 44-65168, z Honolulu do Nowego Yorku.

W okresie powojennym koncepcja śmigłowego myśliwca eskortowego była już przestarzała. Tego typu maszyna nie mogła by już podjąć równorzędnej walki z odrzutowcami obrony powietrznej. Zatem dla Twin Mustanga zaczęto szukać innego zajęcia. 10 i 11 egzemplarze seryjne wyposażono w zasobniki z radarem umieszczonymi pomiędzy kadłubami. Kabinę drugiego pilota przebudowano na stanowisko operatora radaru. Twin Mustan stał się zatem nocnym myśliwcem, zwanym w tym okresie samolotem na każdą pogodę.

Zbudowana przeze mnie wersja F-82F wyposażona była w radar APG-28.

W odróżnieniu od większości późnych Mustangów P-82 napędzane były silnikami Allison V-1710-119. Nasuwa się pytanie dlaczego nie użyto sprawdzonych silników Packarda. Odpowiedz jest prosta. Wraz z zakończeniem wojny zaprzestano produkcji tych silników, a sprowadzanie Merlinów z W. Brytanii nie wchodziło w grę.

Teraz nieco słów o zestawie Novo. Odpowiada on standardowi z przed z górą dwudziestu laty. Wypukłe linie podziału, bardzo ubogie szczegóły i wyposażenie. Jedyna jego zaleta to, że jest. Jego jedyną konkurencją jest trudno zdobywa lny zestaw Monogramu o jak sądze podobnym wyglądzie. Kilkadziesiąt części dość dobrze do siebie pasujących, tragiczne oszklenie i sporo piłowania i szpachlowania. Miałem dość sporo problemów ze zdobyciem kalek do tego modelu. W odpowiedzi na moje ogłoszenie na preclu wszedłem w posiadanie dwóch kalkomanii z okresu gdy modele Novo były u nas popularne. Jeden z zestawów to produkt firmy Aero Decals nr 015, a drugi nie miał żadnych oznaczeń producenta. Obie kalki musiałem polakierować przed użyciem, gdyż rozpadały się po zamoczeniu w wodzie. Widać to na modelu jako jasne plamy w rejonie naklejonych kalek. Wykonany przeze mnie model to maszyna F-82F FQ-383 nr 63883 w malowaniu U.S.A.F. z roku 1950. W skład zestawu kalkomanii wchodziły także napisy eksploatacyjne, ale ich słaba jakość uniemożliwiła ich wykorzystanie w modelu.

Powrót do galerii modeli