Locheed PV-1 Ventura Novo 1 : 72

Autor modelu Maciek Poniatowski

Jeden z ciekawszych maszyn Drugiej Wojny Światowej. Podobnie jak poprzednio Hudson stanowił rozwinięcie maszyny pasażerskiej. Budowany jako średni bombowiec znalazł głownie zastosowanie w lotnictwie morskim. Przemierzając bezmiary oceanów załogi Ventur wypatrywały wrogich okrętów podwodnych, chroniły konwoje, wykonywały ataki na wrogie instalacje. Ten samolot zawsze mi się podobał i dlatego jak tylko nadarzyła mi się okazja zakupić leciwy, Novoski, model PV-1 za bardzo atrakcyjną kwotę skorzystałem z okazji. Zestaw pochodził z początkowego okresu produkcji postFrogowskich modeli w ZSRR. Dlatego też formy nie były jeszcze tak zużyte i wypraski nie porażały ilością nadlewek czy jam skurczowych. Sam zestaw należał do bardziej ekskluzywnym z oferty Froga. Charakteryzuje się sporą ilością części, delikatnymi acz wypukłymi liniami podziałowymi czy też bardzo bogatym oszkleniem. Jak to bywało z zestawami Novo do modelu nie dodano kalkomanii. Poradziłem sobie zakupując bardzo ładne kalkomanii produkcji Techmodu dostępne w firmie Chematic, konfekcjonującej modele ex Novo. Naklejki pozwalały na wykonanie bardzo egzotycznego malowania z ośmiornicą oplatającą górna wieżyczkę strzelecką. Model wymagał szpachlowania połączeń, wzbogacenia bardzo ubogiej kabiny załogi czy też rozwiercenia rur wydechowych. Malowanie było standardowe dla maszyn stosowanych nad Pacyfikiem. I to mnie uratowało. Piękna ośmiornica nie udała mi się. Kalka uległa zniszczeniu podczas próby nakładania. Dobrze, że kalkomanie pozwalały na wykonania modelu w podobnym acz może trochę mniej atrakcyjnym malowaniu.

Powrót do galerii modeli