Ultrasonic Mistel 1 : 72

Autor modelu Maciek Poniatowski

Jakiś czas temu przeglądając strony internetowe poświęcone rozpoznaniu satelitarnemu natrafiłem na zdjęcie bardzo tajemniczej konstrukcji latającej.



Jak gdyby ustawione na sobie dwa samoloty odrzutowe. Podpis pod zdjęciem dowodził, że wykonano go kilkadziesiąt lat temu i obrazuje ono jeden z samolotów na lotnisku w rejonie Chartumu, stolicy Sudanu. Rozpocząłem poszukiwania informacji o tej przedziwnej konstrukcji. Po wielu staraniach udało mi się skontaktować z Panem Siergiejem Czarnomajstrem który w połowie lat osiemdziesiątych pracował jako doradca w Sudanie. Lata osiemdziesiąte to okres przewrotów politycznych i intensywnych walk w tym wschodnio afrykańskim państwie. Rejonem koncentracji antyrządowych wojsk były oazy na terenie pustyni Libijskiej. Stanowiły one sól w oku prokomunistycznych władz w Chartumie. Przy pomocy Radzieckich doradców próbowano zniszczyć rebelianckie zaplecze. Wojskowe ekspedycje na tereny kontrolowanej przez rebeliantów pustyni spełzały na niczym. Wtedy powstał projekt wykorzystania sil powietrznych. Problemem było jednak całkowite nieprzygotowane, nielicznych zresztą, Sudańskich pilotów do zwalczania celów punktowych. Rosjanie zaproponowali wykorzystanie, opracowanego w tajemnicy, zestawu złożonego z klasycznego, acz już mocno przestarzałego, MiGa 15 i przerobionego na bezpilotową, latającą bombę MiGa 21. W Sudanie Rosjanie chcieli sprawdzić swój wynalazek w warunkach bojowych. Dla zmylenia rozpoznania samolot posiadał niezidentyfikowane bliżej oznaczenia. Jedyny istniejący egzemplarz, nazwany dla niepoznaki, „niżnopołożenyorbitotransportier” (nazwa ta miała świadczyć o Radzieckich próbach z wykorzystaniem przestarzałych MiGów do transportu towarów na niskie orbity), zmontowano w tajemniczych zakładach na Zabajkalu,



Po sprawdzeniu całego zestawu został on ponownie zdemontowany i drogą morską powędrował do Wschodniej Afryki. Samolot został z powodzeniem wykorzystany. Nie udało mi się ustalić czy pilotem był Sudańczyk, czy też radziecki „doradca”. Ze słów P. Czarnomajstrowa wynika, że latająca bomba trafiła i doszczętnie zniszczyła jedną z pustynnych oaz stanowiących rebeliancką bazę



Chociaż cała akcja zakończyła się sukcesem dalszych prób nie kontynuowano, były to już czasy pieriestrojki i władze w Moskwie nie chciały się angażować w rozgrywki afrykańskich kacyków. Intensywna wymiana korespondencji z Siergiejem Czarnomajstrem pozwoliła mi nieco uchylić rąbka Afrykańskiej tajemnicy i zbudować model tej niezwykłej konstrukcji.

Do mojej miniaturki wykorzystałem modele MiGa 15 pochodzącego z zestawu KP oraz model MiGa 21 z jakiegoś wschodnioeuropejskiego zestawu konfekcjonowanego w Polsce w połowie lat dziewięćdziesiątych który pozyskałem od Bartka z grupy modelarskiej „Mazowsze”. Oczywiście samodzielnie dorobiłem konstrukcję nośną „piętnastki” oraz nieco zmodyfikowane, co ciekaw odrzucane po starcie podwozie „dwudziestki jedynki”. Kamuflaż jest oparty głównie na informacjach pozyskanych od pana Siergieja wiec może odbiegać od prawdy historycznej. Jeżeli ktoś z naszej, modelarskiej braci, posiada więcej informacji o tej wielce dziwnej konstrukcji i mógłby się nimi podzielić na forum publicznym to było by wspaniale i na pewno poszerzyło by naszą wiedzę o powojennych konfliktach lokalnych.
Zapraszam wszystkich do obejzenia zdjęć modelu tej ciekawej maszyny.

Powrót do galerii modeli z przymrużeniem oka